Thursday, November 20, 2008

Pan z bułkami - continuation :)


efekt poegzaminacyjnego spadku emocji... ;P miło popatrzeć na ludzi zrelaksowanych południowo, ale chyba nawet Konin potrafi przywiązywać... oj... nie doceniało się i narzekało ;P a tam przecież tyle zmian! ;) hihi... już nie mogę się doczekać widoku nowego pomnika ;) i tulipanowego korytarza w kolorze café-latte (tutaj ukłon w stronę T.)
a odliczanie dni stanęło na magicznej liczbie 3 :) i wtedy to MÓJ Konin zawita w wiecznie słonecznym (inşallah) Mersin :)))

/jumping up and down in anticipation/

7 comments:

Anonymous said...

czyżby T. pomalował korytarz...?
Łaaał... ;)

Anonymous said...

Uważajcie Ahmedy i Arkany! Mister T. nadchodzi!

ania said...

hihi... :) w rzeczy samej... ;)

Monia said...

pana z bulkami ewidentnie wykrecilo..moze to przez to nieustajace tureckie slonce;p i ten brzuch..a mimo tego umie zlapac rownowage z taca na glowie...interesting haha

majic said...

ale ma środek ciężkości przesunięty do przodu

Anonymous said...

i w tym wlasnie tkwi sztuka - utrzymac rownowage z niewysrodkowanym srodkiem ciezkosci...

Monia said...

czyli..respect dla pana z bulkami:)